Donald Tchórz
Zrobiłby to w blasku reflektorów i fleszy, przed frontem kamer, piórem wielkim jak to, którym Wałęsa 46 lat temu sygnował Porozumienia Sierpniowe. A jego pijar upowszechniałby obraz Donalda Podpisującego w niezliczonych programach, rolkach i memach.
Tymczasem Donald Tusk zamiast z umową, dającą rzekomo Polsce wielkie korzyści, woli lansować się z "pizzą italianą", rzekomą chwałę oddając swoim podwładnym. Każdy wie dlaczego – by nie padło pytanie, czy ktoś zna w Polsce drugiego takiego idiotę, który bierze wieloletni, wielki kredyt w obcej walucie, nie wiedząc jakie będą odsetki, zobowiązując się, że wyda go tylko na zakupy wskazane przez kredytodawcę i z góry podpisując klauzulę, że kredytodawca pod byle pozorem może mu w każdej chwili wstrzymać wypłatę, i nie wpłynie to na konieczność spłacania długu jeszcze przez wnuki.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.